Przeglądaj mapę
logoutZaloguj/Zarejestruj

Kurpie - Adam Chętnik - część 2/13

II. LUD PUSZCZAŃSKI.

JAK I KIEDY ZALUDNIAŁA SIĘ PUSZCZA. — ROZSIEDLENIE LUDNOŚCI. — CHARAKTERYSTYKA FIZYCZNA I DUCHOWA PUSZCZAKÓW.

Las nadawał pewien specjalny charakter nie-tylko całej okolicy, tworząc odrębny krajobraz, ale wpływał również na życie ekonomiczne ludności i na jej usposobienie, zdolności i sposób życia. Pierwotni mieszkańcy puszczy datują się od czasów conajmniej piastowskich i zajmowali się przeważnie rybołówstwem, myśliwstwem i bartnictwem.

W czasie wielkich wojen i napadów w Polsce — od w. XIV — ludność z wschodniego Mazowsza, a nawet z Kresów wschodnich uciekała w okolice dalsze na zachód, kryjąc się w spokojnych borach i puszczach. Obawa przed dzikim zwierzem była mniejsza, niż strach przed okrutnym wrogiem... Wielu takich zbiegów uciekło do puszczy kurpiowskiej przed napadami Litwinów, Jadźwingów, Tatarów i Kozaków. Uciekali na puszczę i chłopi przed pańszczyzną a nawet i niejeden potomek szlachetnych rodów — jeżeli się naraził bardzo przy sejmikowaniu i za obrazę majestatu karę miał otrzymać. Wędrował też na puszczę nie-

jeden, szukający spokoju i ukojenia po zbytkow-nem lub awanturniczem życiu. Jak miejscowi, tak przybysze wytworzyli jedną wspólną gromadę, myślącą i czującą po polsku, czego dowód potem nieraz dali.

Z miejscowej tubylczej ludności mamy tu nazwiska: Piastów, Piaścików, Wilków, Lisów, Ga-wrychów, Zuków, Ptaków, Dudów, Krysiaków i t. d. Z uchodźców mieszanych mamy Kołdysów, Samulów, Mamajków, Olbrysiów, Naliwajków i innych. Z nazwisk staroszlacheckich spotykamy Paców, Kisielów, Czartoryskich, Zamojskich, So-bieskich.

Kurpie graniczą od północo-zachodu z Mazurami Pruskiemi, którzy stanowią z Kurpiami jeden szczep Mazurów Mazowieckich; na południo-za-chodzie żyją Mazurzy Płoccy, na północo-wschodzie Łomżanie i szlachta drobna, należąca już do Podlasia. Rozsiedli się Kurpie blisko w 230 wsiach i osadach w liczbie około stu tysięcy ludności, odrębnej i wyróżniającej się pod wielu względami od swych sąsiadów.

Sami Kurpie, z wyjątkiem nielicznej domieszki, przedstawiają sobą typ zasadniczo polski, co stwierdziły również liczne pomiary antropologiczne (ob. ryć. 4). Puszczaki — wychowańcy lasów — wzrostu średniego, są wogóle dobrze zbudowani, w ruchach i w chodzeniu pieszo przypominają górali tatrzańskich. Są śmiali i prawdomówni oraz naogół zdolni, posiadają też wrodzoną przebiegłość, ciekawość i spryt, który przy dość niskim stopniu kulturalnym potrafią nieraz wykorzystać w kierunku ujemnym.

Ryć. 4. Typ Kurpia w starej sukmanie ze wsi Kadzidło, pow. Ostrołęka.

W życiu towarzyskiem są serdeczni i gościnni, co jednak nie przeszkadza im wpadać w złość i chciwość. U Puszczaków w dawne lata były w zwyczaju „krwiny" czyli zemsty krwawe za wyrządzone krzywdy. Dziś charakter ludności złagodniał, lecz mściwość ta uwydatnia się w pie-niactwie lub w porachunkach z władzami leśnemi i t. p. Kurpie nie znali pańszczyzny, to też godność osobista jest u nich głęboko rozwinięta, nie spotykamy tu zbytniego płaszczenia się i uniżo-ności. Między sobą mówią wszyscy na „ty", tytułują się zaś często „bracie*. Podobnie odzywają się nieraz do przejezdnych i przybyszów. Jak w całej prawie Polsce, tak i tu rozwinięta jest staropolska gościnność. Dla gościa znajdzie się i nocleg na świeżej słomie pod ładnym kilimem i poczęstunek i miejscowe piwo jałowcowe. Wojna światowa nieco spaczyła lepszą stronę duszy kurpiowskiej, naogół jednak dusza jest zdrowa, przy umiejętnem kierownictwie do dobrego podatna.

Kurpie są pobożni i religijni. Budują skromne, lecz schludne, a,nieraz bogate i piękne kościoły; pełno też po wsiach i na rozstajnych drogach kapliczek, krzyży i figur świętych. Na odpusty chodzą kompanjami, a na przedzie przed kom-panją niosą bęben, który hukiem" swym zdaleka oznajmia przybycie pątników. Do niedawna na Kurpiach nie znano złodziei i nie zamykano budynków na żadne zamki; obecnie się to znacznie popsuło, ale z winy osobników napływowych, którzy radzi wykorzystywali niezamykane chaty i obory...

Uczciwi naogół Kurpie z trudem uważają za grzech kradzież leśną, to też zatargi z władzami są częste, a poprawa przychodzi wolno. Psuje też Kurpiów sąsiednia granica pruska, gdzie do-niedawna jeszcze kwitło przemytnictwo, a wraz z niem różne łatwe, lecz niegodziwe zyski. Rządy polskie kładą kres tym nadużyciom i wybrykom.

Poprzednia  1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 ... z 13  Następna