Przeglądaj mapę
logoutZaloguj/Zarejestruj

Kurpie - Adam Chętnik - część 7/13

VII. OSIADŁOSCI KURPIOWSKIE.

WIEŚ KURPIOWSKA. - CHATA, JEJ BUDOWA, WYGLĄD I URZĄDZENIE WEWNĘTRZNE. KOŚCIOŁY, KAPLICZKI I KRZYŻE PRZYDROŻNE.

Kurpie nie odrazu osiedleni byli na stałe. Początkowo budowali sobie schroniska, zwane stanem, a później budą. Budy szykowane były z gałęzi i chróstu, przykryte liśćmi lub darniną. W takim stanie, ustawionym w Boru, nocował bartnik przez większą część roku, znosząc do środka miód) zwierzynę, narzędzia i wszystkie płody puszczy. — Z czasem, gdy koło barci zaczęto tworzyć pólka do uprawy rolniczej, budowano jednocześnie trwalsze chaty, po zcaleniu zaś pól i skasowaniu bartnictwa dzikiego potworzono większe skupiska i osiedla. Ponieważ gruntów pod uprawę wydzierano puszczy coraz więcej, powiększała się więc i liczba wiosek. Wioski te, rozrzucone na piaskach lub smugach, często bardzo okolone są dokoła wieńcem leśnym, w którym mieszczą się jednocześnie grunta orne i pastwiska. Wioski zabudowane są gęsto i liczą nieraz do kilkuset domów i parę. tysięcy miesz-

kańców. Nazwy wiosek przystosowane są często do nazw poszczególnych miejscowości. Np. w. W y d m u s y leży pośród piachów lotnych czyli wydmuchów; w. Dobrylas — koło wielkich dawniej lasów; w. Ruda, Rudka i t. d. — w miejscowościach, gdzie dobywano rudę żelazną; w. Łączki — pośród wielkich obszarów łąk kośnych i t. d. Dużo nazw wiosek powstało od nazwisk Kurpiów-bartników, którzy, żyjąc rodami, zakładali wioski. I tak: od nazwiska Ptak mamy wieś Ptaki; od Gawrycha w. Gawrychy, od Parzycha w. Parzychy, od nazw. Duda wieś Dudy i t. p. Wszyscy mieszkańcy wiosek kurpiowskich posiadają przezwiska, zależnie od ich skłonności, przywar lub odrębności przyrodniczych. I tak przezywają się nawzajem „grycza-nami", „jeżami", „smolarzami", „grdukami" i t. d. Wsie i osady puszczańskie rozrastały się szybko, zmieniając co kilkadziesiąt lat swój pierwotny charakter. Dawne wioski budowane były wzdłuż jednego gościńca, lub przy trzech schodzących się do środka gościńcach, gdzie stała zwykle kapliczka lub parę pięknie wykonanych krzyży (ob. ryć. 10).

Wzdłuż ulic stoją rzędem chaty, zwrócone wszystkie szczytami do drogi, co jest charakterystyczną cechą wiosek kurpiowskich (ob. ryć. 11). Ulice dawniej od strony pól lub lasów zamykano na noc drewnianemi wrotami, poza któremi hasały po nocach gromady psów. W ten sposób zabezpieczano się przed dzikiemi zwierzętami,

a przedewszystkiem przed wilkami, które jeszcze przed 50 laty dawały się tu we znaki. Dziś niema już wilków, niema też i wrót wioskowych.

Ulice w wioskach Kurpiowskich nigdzie prawie nie są brukowane, nietylko z zupełnego braku

Ryć. 11. Typowa zagroda kurpiowska w Kadzidle (pow. Ostrołęka).

kamieni, ale i dlatego jeszcze, że na sypkim po kostki piasku nigdy niema błota.

Wioski zadrzewione są przeważnie brzeziną, wierzbą, sosną i jałowcem, wyrastającym w niektórych miejscowościach w duże drzewa, nadając sobą wygląd cyprysów.

Bocianie gniazda na drzewach lub chatach

Ryć. 12. Część ściany szczytowej z oknem izby >,vsi dużej, wieś Nasiadki^(pow. Ostrołęcki).

oraz skrzypiące żórawie u studzien są nieodzowną okrasą tych wiosek.

Chaty Kurpiowskie są naogół pięknie budowane z drzewa i porządnie utrzymane wewnątrz (ob. ryć. 11—15). Nie spotykamy w nich ani prosiąt, ani cieląt. W wykonaniu niektórych części domu znać pewną staranność i elegancję, całość zaś, według twierdzenia etnografów, posiada wszystkie cechy ogólnego typu chaty polskiej. Stawiana szczytem do ulicy, oddzielona jest

Ryć. 13. Plan pospolity zagrody kurpiowskiej.

od stodół i chlewów dużym dziedzińcem. Ściana szczytowa (ob. ryć. 11) nie dochodzi nigdy do samej drogi, poprzedza ją ogródek, z kwiatami lub drzewiną, ogrodzony płotem z żerdzi, parkanem z deseczek lub plecionym z gałęzi i prętów (ob ryć. 12). W ostatnich latach tuż przy ścianie szczytowej, od strony podwórza, budowane są stajnie dla koni, a to w celu zabezpieczenia się przed złodziejami, zasuwa żelazna ż zamkiem od stajni znajduje się w sieni od izby, co utrudnia złodziejom ich wyprawy.

Ogólny rozkład chaty kurpiowskiej jest taki (ob. ryć. 13): Z sieni na lewo drzwi prowadzą do izby głównej. Izba taka posiada podłogę z desek i ściany bielone. Pułap z desek jest nie-bielony i opiera się na belkach poprzecznych; pod temi belkami wzdłuż całej izby przechodzi szeroka, niekiedy potężna belka, zwana stromem (lub stramem, tramem). Na tym stromie gospodynie ustawiają motki lnu, niecki, kładą chleb i t. p. W izbie takiej są następujące sprzęty: łóżko drewniane — często z wysuwanym bokiem, na parę osób. Pod ścianą stoi ława, stół, warsztat tkacki, półka lub szafka otwarta na miski, talerze i łyżki, powtykane w specjalne otwory. W kącie przy drzwiach środkowych stoi piec, niekiedy malowany w różne ornamenty. Piece coraz częściej są kaflowe, a kuchnie angielskie, na miejsce dawnych kominów, są już w każdej chałupie. W wielu izbach znajdują się tak zwane zydle czyli ławki z ruchomem oparciem, dzięki któremu bez przestawienia ławki możemy siadać na niej z tej lub innej strony, przekręcając tylko oparcie. Pod podłogą jest często piwnica na kartofle, prowadzi do niej wejście z drzwiczkami w podłodze.

Na ścianach wisi pełno obrazów świętych, niekiedy dwoma rzędami — jedne nad drugiemi, na stole zaś urządzony jest często ołtarzyk z figurami świętych, ładnym krzyżem i palmami z kwiatów papierowych. Obrazy ubierane są zwykle firankami, wycinanemi z białej bibułki, takież firanki znajdują się w oknach. Wolne miejsca na ścianach upiększone są wycinankami z kolorowego papieru— „kogutami", „lelujami", „kółkami" i t. p., robionemi w misterne nieraz desenie. Wycinanki robią dziewczęta a nawet chłopcy, przy-czem każda część puszczy posiada inny rysunek i formę. Często również na ścianach i belkach pozawieszane są garnuszki i talerze z fajansu — każdy w inne kwiaty, wiszące całe lata tylko dla upiększenia. W każdej chacie, gdzie jest dbała o jej wewnętrzny wygląd dziewczyna, zwiesza się u sufitu „pająk" lub „kierec" — zrobione z nici, słomek i kolorowych bibułek. Podłoga w izbie zawsze jest czysto umieciona i posypana piaskiem, latem zaś krajanym tatarakiem. Podobnież czysto jest przed sienią, gdzie gładką ziemię usypywano dawniej białym piaskiem w różne desenie.

Z izby głównej drzwi prowadzą (obok pieca) do izby mniejszej — alkierza, gdzie przechowywane są cenniejsze sprzęty i dorobek domowy, przędziwo i samodziały. W alkierzu często wisi u pułapu drążek na dwuch sznurkach, na którym zawieszane jest wszystko ubranie domowników; na ubranie mówią tu często wprost „smaty" (szmaty). Wprost sieni znajduje się w dawnych chatach komora, służąca do przechowania różnych zapasów, w nowszych kuchnia oddzielna, a komora jest albo w przybudówce od szczytu, gdzie stajnia, albo zajmuje połowę sieni, przedzielonej ścianą. Z sieni prowadzi drabina na poddasze, czyli, jak mówią, na górę. Na górze bardzo często gospodarze trzymają zboże w plecionych słomiankach, oraz len i drobne sprzęty.

Każda chata kurpiowska budowana jest z bali sosnowych na t. zw. węgieł. Wymiar chaty, podług polskiej miary, wynosi przeciętnie 5V2 X 4 sążni (33 X 24 stóp polsk.).

Budując chatę, właściciel chaty wyprawia zakład z i n y, sprasza wtedy majstrów z robotnikami oraz sąsiadów i na ociosanych kłodach i belkach wyprawia suty poczęstunek, zakrapiany piwem. Po wykończeniu budynku przez cieślów obsadza się wianek — pęk zielonych gałęzi, ozdobionych wstążeczkami, zaczepionych na szczycie. Po zupełnem wykończeniu domu następuje poświęcenie go przez miejscowego księdza, po-czem gospodarz wyprawia nowosiedliny. — Sprasza wtedy sąsiadów, częstuje czem chata bogata, młodzież zaś wyprawia huczną zabawę z tańcami na nowej podłodze.

Chaty zewnątrz nie są bielone. Dawniejsze budowle posiadały w szczycie po dwa okna,, albo jednakowe o kilkunastu małych szybkach, albo jedno duże, a drugie w alkierzu małe. Nad oknami są często ozdoby, wycinane lub wyrzy-nane z desek, Obecnie okna są przeważnie o sześciu szybach, otwierane na dwie strony. Wszystkie okna posiadają okiennice, niekiedy ozdobnie pomalowane w kwiaty i ornamenty,

Ryć. 14. Drzwi wejściowe chaty kurpiowskiej, jeden z wielu typów

farbami białą, niebieską lub czerwoną. Węgły u domów teraźniejszych obijane są deskami i również malowane. Drzwi chat kurpiowskich są bardzo rozmaite w swem wykonaniu i posiadają wiele ozdób wycinanych lub wykładanych z wąskich deseczek (ob. ryć. 14). Rysunek zewnętrzny drzwi wejściowych często przedstawia w górnej połowie wschodzące słońce, jak to widzimy w chatach zakopiańskich. Od środka zamykane są na drewniane lub żelazne zapory. Niekiedy drzwi są podwójne, a wtedy od frontu znajdują się tak zwane „półdrzwiczki", które przy zamknięciu drzwi całkowitych wpuszczają latem do mieszkania świeże powietrze, a niedopuszczają do wewnątrz trzody 1).

1) Ciekawych odsyłani do książki „Chata kurpiowska" z 207 ilustracjami.

Dachy chat są wysokie, o kącie ostrym (prostokąty), szyte słomą na obie strony. Wierzch dachu nazywa się stropem, a szczyty u góry zakończone są upiększeniem w kształcie rogów, łbów końskich, ptaków i t. p., zwanych śp a rogami. Sparogi te mają najrozmaitsze kształty i prawie u każdej chaty posiadają odrębny nieco rysunek. Między śparogami pośrodku jest albo jaki rzeźbiony słupek z chorągiewką lub kogutkiem, albo krzyż drewniany lub żelazny.

Najbardziej dbają Kurpie o wygląd szczytu licowego. Szczyt ten podzielony jest zwykle na dwie połowy, niższa składa się z desek pionowych, wyższa zaś z desek, ułożonych na krzyż lub w różne desenie — łamańce, od czego też sposób zdobienia takich szczytów nazywa się „łamanym" (ob. ryć. 15). Deski przybijane są gwoździami żelaznemi, na które dawniej nadzie-

Ryć. 15. Zakończenie szczytów chat kurpiowskich.

wano świecące blaszki. Belki szczytowe („szczy-tówki") i opaski w dawnych chatach są pięknie wycinane w różne desenie, karby i wzorki, harmonizujące z całością. Dziś zdobnictwo to zanika. Zmieniają się nietylko poszczególne chaty, ale i całe wioski, ponieważ po komasacji gruntów ludność przenosi się na kolonje.

Dawne kościoły na puszczy były drewniane i budowane na sposób i styl miejscowy (ob. ryć. 16). Prawie wszystkie posiadały po dwie wyniosłe

Ryć. 16. Wieża po-jezuicka i stary kościół drewniany (obecnie rozebrany) w Myszyńcu.

wieżyczki z kopułami. Dzwonnice stały osobno i posiadały na szczycie krzyż z kogutkiem, wykutym z blachy żelaznej. Ozdoby zewnątrz jak wewnątrz robione były przez miejscowych majstrów i domorosłych artystów. Nawet ołtarze, obrazy malowane i figury świętych wykonane były przeważnie przez siły miejscowe. Dziś skromne kościółki są w większości zamienione na bogate

Ryć. 17. Kapliczka w lesie między wsią Kozłem a Łachą (pow. Kolneński).

murowane świątynie, a najładniejszy, w.Myszyńcu, wygląda jak wspaniała katedra (ob. ryć. 16). Cała szkoda, że przy rozbieraniu starych kościołów nie zaopiekował się nikt dawnemi obrazami i figurkami — niszczono je niemiłosiernie, nie pozostawiając prawie nic dla następnych pokoleń.



Ryć. 19, Chrystus „frasobliwy" z przedsionka kościoła w Łysach.

wejściu, W starej wieży po-jezuickiej w Myszyńcu. Pochodzą one z XVII wieku i służyły za pręgierz dla różnych przestępców, krórzy zamknięci w nie pod szyją, musieli odstać karę wobec tłumów.

Dawne figury i kapliczki przydrożne na Kurpiach są ładne i gustownie wykonane z drzewa lub żelaza, lub też drewniane (ob. ryć. 17), zakończone krzyżami, kutemi z żelaza przez miejscowych kowali. W wykonaniu jest wielka rozmaitość, z czego widać, że ówcześni kowale posiadali pewien artyzm oraz rysunek. Stare figury przedstawiały sobą wysoki drewniany krzyż, zakończony u góry szafkową otwartą kapliczką, w której zawieszona była drewniana „pasyja" — Pan Jezus na krzyżu, niekiedy z aniołami po bokach, na wierzchu zaś postawiony był pięknie wykonany kr.zyż żelazny (ob. ryć. 18). Z figur drewnianych powszechnym jest miejscowy „Pan Jezus frasobliwy" oraz św. Jan Nepomucen, ustawiany w drewnianych kapliczkach, w pobliżu rzek i różnych wód stojących. Wszystkie te figury robione były przez miejscowych rzeźbiarzy „bogorobów", którzy w wolnych chwilach lub stale rzeźbili świętych. Krzyże i kapliczki .spotykamy we wsiach, przy wejściu z dwóch stron, na rozstajnych drogach, przy mostkach rzecznych, oraz w lesie na pniach i sosnach. W niektóre krzyże i kapliczki domorośli artyści wkładali dużo pracy, a co ważniejsze, wkładali swą duszę, czego się dziś nie widzi. Krzyże robione są obecnie dość zwyczajnie — bez ozdób, albo sprowadza się wprost od ślusarzy z miast lub fabryk, dodaje się. przytem wiele złocenia, które nie zbyt harmonizuje na tle szarych chat lub zielonych i cichych borów, nie-znoszących jaskrawych nowości i tandety.

Poprzednia  2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 ... z 13  Następna