Przeglądaj mapę
logoutZaloguj/Zarejestruj

Kurpie - Adam Chętnik - część 8/13

VIII. ODZIEŻ, STRÓJ, ŻYWNOŚĆ.

Odzież kurpiowska była zawsze robiona z samodziałów miejscowych, przystosowana do klimatu, otoczenia i zajęcia, szczególniej u mężczyzn, których ubranie było obcisłe, wygodne i lekkie. Ubiór Kurpianek jest barwny, dosyć ładny i staranny; przeważają w nim kolory niebieski, żółty z czerwonym i zielony (ob. ryć. 20). Kurpie nosili sukmanę z ciemno-siwego sukna swojej roboty, z klapami granatowemi, ze stojącym kołnierzem, fałdowaną z tyłu, z kieszeniami po bokach, przepasaną pasem wełnianym czerwonym lub różnokolorowym gdańskim. Kamizelka („leibzik") używana była tylko w święta. Na głowie nosili kapelusz ciemny, niski, okrągły z piórem pawiem, jastrzębiem lub wroniem. Spodnie sukienne białe z czerwoną wypustką od kolan, niekiedy z pięciu' guzikami świecącemi, u dołu zwinięte ciasno, okręcone rzemieniem lub sznurkiem, wchodzące w łapcie, zwane chodakami. Chodaki robiono ze skóry bydlęcej, a wkoło przewleczono sznurkiem do przytwierdzenia do nogi, obwiniętej w szmaty. Koszule lniane, pod szyją zawiązane czerwoną wstążką, zwaną „faworkiem". Zimą zamiast kapelusza („kapalusa") noszono rogatywki barankowe z dnem czarnem lub granatowem.

Ryć. 20. Kurpianki w stroju codziennym, wieś Kadzidło (pow. Ostrołęcki),

Dziś ubiór taki jest mało w użyciu, Kurpie noszą bure sukmany bez fałd, klapy zaś i kołnierz oszyte czarną tasiemką. Pozatem ubierają się jak zwykle po wsiach — w bure kurtki, na nogi zaś kładą buty, które jednak w czasie podróżowania niosą na plecach, a wkładają dopiero pod miastem lub kościołem.

Idąc w podróż, Kurp' bierze na ramię torbę, dawniej ze skóry borsuczej uszytą, do torby fajkę, tytoń i krzesiwo oraz żywność, w rękę zaś nieodstępny kij podróżny, zagięty u góry, zwany „kociubą". Bliżej miast Kurpie ubierają się zupełnie po miejsku. Zarost Kurpie przeważnie golą, dawniej jednak noszono i wąsy. Włosy dawniej zapuszczano długie, dziś przeważnie strzygą. Na-ogół ubiór chłopców od lat 14—15 aż do starszych wiekiem nic się nie różni. Różnica jest tylko w paleniu: starzy kurzą powszechnie fajki (fefki), młodzież zaś ćmi papierosy, kupione lub skręcane sobie z byle papieru i z byle jakiego tytoniu.

Kurpianki, zamężne lub wdowy, nosiły sukmany bure lub siwe, oraz spódnice wełniane lub płócienne w pasy i paseczki (ob. ryć 21). Nosiły też t. zw. barany i pół-barany, podobne do palt z sukna granatowego, skrojone do figury, podbite kożuchem i zapinane na haftki, kołnierz i rabaty obkładano barankiem. Pół-barany różniły się tern od baranów, że były od nich krótsze — do kolan. Spódnica wełniana w kolorowe paski nazywa się kitlem, kaftanik zaś wraz z gorsetem z wzorzystego materjału dopełnia całości. Starsze kobiety okrywają się latem fartuchem z barwnej

lnianej tkaniny, zimą zaś wzorzystemi kilimami. Na głowie chusteczki z jasnych kolorów, zawiązane z tyłu; włosy dawniej rozpuszczano, dziś splatane są w warkocze.

Dziewczęta ubierają się strojniej. Barwne spódnice wełniane (kitle) w gustownie dobrane paski i prążki, dochodzą prawie do kostek; pończochy białe, trzewiki zaś obszyte były dawniej czerwoną wstążką. Koszule lniane, białe, na ramionach, kołnierzu i mankietach oszyte czerwonym szlaczkiem. Gorsety granatowe lub zielone, naszywane świecącemi guziczkami, latem bez rękawów, a zimą z rękawami. Dawniej nosiły kaftaniki granatowe lub ciemno-zielone do figury, z tyłu fałdowane, z dwoma rzędami świecących guzików, kołnierz z czerwoną wypustką; rabaty wyłożone jasną materją, a wkoło całego kaftaniku wypustka z czerwonego sukna. Na nogi kładły trzewiki z wzorzystej materji z frendzel-kami ponsowemi. Włosy Kurpianeczki splatają w dwa warkocze z mnóstwem wstążek, u dołu związane razem. Latem chodzą z gołą głową, albo w chusteczkach, jak starsze. Na wesela, w święta i uroczystości młode dziewczyny (ob, ryć. 22) ubierają -się w czółka — ozdobne kołpaki, zrobione z tektury, oklejone czarnym aksamitem, ozdobione wstążeczkami, pozłotkiem i tasiemkami. Mężatki nigdy czółek nie noszą, ale zarzuciły już i czepki (czepce), noszone pod chustką.

Dopełnieniem stroju są kolorowe, miejscowej roboty fartuszki. Dziewczęta małe ubierają się prawie tak samo, jak dorosłe — w długie do kostek spódnice i gorseciki, a na głowie chusteczki. Stroje kobiet i dziewczyn przetrwały jeszcze do naszych czasów, w środkowych parafjach puszczy, jednak i tu mody miejskie robią coraz większy wyłom. Piękny i malowniczy strój kurpiowski skazany jest na zagładę.

Żywność czyli pokarm jest u Kurpiów naogół skromna a nawet uboga. Chleb czarny, kartofle, kapusta, buraki, kasza i barszcz żytni — oto główne pokarmy na puszczy. O zwierzynie i rybach obecnie nie mowa, mięso rzadko Kurp kupi, chyba bogatszy uchowa świniaka i zakłuje na święta. Więcej nieco jest nabiału, gdyż krów chowają tu sporo. To też różne kasze i kluski z mlekiem nie wyłażą tu z miski. Sery, masło, drób i jaja idzie na rynek do miast, na opędzenie podatków i na zakup najniezbędniejszych przedmiotów. Do przysmaków należą r e j b a k i — kluski kartoflane (z tartych kartofli), takież racuchy — „pampuchy", oraz różne placki kartoflane lub gryczane, pieczone na oleju. Za napój służą różne barszcze, sok brzozowy i piwo jałowcowe. Dawniej, za czasów bartnictwa, wyrabiano miód pitny, lecz teraz rzadko kto sobie na ten zbytek pozwoli. Zastępuje go piwo z browarów i — czego przedtem niebywało — wódka.

Poprzednia  3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 ... z 13  Następna